Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leczymy się. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leczymy się. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 stycznia 2023

Felisiek

 Drodzy Paczacze,

Ostatní rok byl u nas naprawdę trudny.

Pewnie niektórzy z Was, Ci którzy obserwują nas na Facebooku, wiedzą o problemach zdrowotnych Feliksa.

Zaczęło się od przewlekłego zapalenia pęcherza. Potem dopadła go chyba jedna z najgorszych chorób - FIP czyli zapalenie otrzewnej. Walczył naprawdę dzielnie, jak prawdziwy wojownik żeby z tego wyjść i udało m6i się. Przeszedł terapię, następnie obserwację i kiedy już myśleliśmy, że najgorsze za nami i możemy się jeszcze wspólnie długo cieszyć jego zdrowiem i życiem, usłyszeliśmy kolejną przytłaczającą diagnozę - przewlekła niewydolność nerek.

Felisiek cały czas walczy, diagnoza została postawiona w grudniu, jeszcze przed Świętami. Od tego czasu codziennie dostaje leki i kroplówki. Niestety po chwilowej poprawie, która pozwalała mieć nadzieję, że jednak jakoś tę sytuację można opanować, nastąpiło pogorszenie.

Wróciliśmy z kroplówek podskórnych do dożylnych, doszły kolejne leki. Feliks jest słaby, trzeba go dokarmiać a my staramy się wspierać jego leczenie jak możemy.

Prosimy Was o trzymanie kciuków za tego dzielnego kociego wojownika, który już tak dużo przeszedł w swoim życiu.


Jeżeli chcecie na bieżąco śledzić diagnostykę Felisia i wynika badań zapraszamy do zbiórki 

https://pomagam.pl/b3h4nd

Będziemy wdzięczni za wsparcie i udostępnienie ❤️







poniedziałek, 20 stycznia 2020

Powoli do przodu

Miau dobry >^.^<

Chciałę zakotomunikować, że chyba troszkę sierść mi odrasta, na razie to bardzo delikatnie i prawie nie widać ale może wszystko pójdzie w dobrą stronę.

Jak czymaliście za mnie i za Smerfusia łaputy na szczęście to nie puszczajcie i czymajcie dalej <3



Wasz Milordek >^.^<

Rekonwalescencja

Drodzy nasi Paczacze <3



Tak jak obiecaliśmy dajemy znać jak było: Smerfuś i Milord mieli robione badania krwi (biochemia) wyniki wyszły dobrze, Smerfuś miał lekko podwyższony cukier ale to raczej pod wpływem stresu, niestety w przypadku Milorda trzeba było podać lek uspokajający żeby pobrać krew, dlatego przez cały dzień po badaniu był słaby i tylko leżał.

Diagnoza jest taka że na 90% to problemy związane ze stresem, koty dostały sterydy żeby pomogły poradzić sobie z pieczeniem i swędzeniem wylizanej skóry plus preparat uspokajający, dodatkowo od dziś mają w gniazdku Feliway. 

Mamy również zakaz używania detergentów (wylizywanie sierści może być związane z alergią kontaktową- taka jest drugą opcja) i zakup nowego żwirku (czysto alergenem jest żwirek).

Teraz została obserwacja i stosowanie się do poleceń. Jeśli będą postępy na pewno się tym z Wami podzielimy.


Miziamy Was mocno
Wasi Rekonwalescenci >^.^<