środa, 4 września 2019

Świętuję!

No to 8 latek minęło jak jeden dzień :)

Czerwcowo czyli urodzinowo

Witajcie :)
Mam nadzieję, że paczycie tutaj do mnie czasami >^.^<
U nas jak może niektórzy pamiętają czerwiec obfituje w miłe wydarzenia czyli urodzinki :)

Tak więc 1 czerwca 8 urodzinki obchodził Smerfuś



Natomiast Klara swoje 8 urodziny świętowała 30 czerwca


poniedziałek, 8 kwietnia 2019

Jak nie urok to... Wracamy po długiej przerwie.

Witajcie Drodzy Nasi :)

dawno nikt tutaj nie pisał ale mamy nieśmiałą nadzieję, że jeszcze ktoś z Was, wytrwałych czytelników, pozostał na stanowisku paczacza i paczy do nas czasem albo znowu zacznie :)

Wszystkie nasze czasowe poślizg wynikały z tego, że Duża zapracowana i niestety na pisanie tutaj co u nas słychać czasu miała mało albo wcale a ponieważ wierzymy w jakość a nie ilość może nam to jakoś wybaczycie.


Problemy Milordowe z wylizywaniem sierści zostały opanowane, to znaczy proces zatrzymał się na pewnym, bezpiecznym dla niego etapie, nie jest idealnie ale jest dobrze, sierść powoli odrasta, trochę jeszcze przerzedzona a więc Mili dalej się "podlizuje" aczkolwiek z mniejszą intensywnością.

Ostatnio niestety jakoś pech go nie opuszcza bo przydarzyło mu się idiopatyczne zapalenie pęcherza. Szczęśliwie szybko rozpoznane, skończyło się więc na serii zastrzyków a nie na przykład na cewnikowaniu i innych okropieństwach. Milordowi zastrzyki nie przeszkadzają, mruczy sobie, leżąc brzuszkiem do góry i w ogóle nie zauważa, że właśnie jest takowym poddawany :) Nawet doktor był pełen podziwu :)

W międzyczasie spotkała nas również rzecz niespodziewana i w pewnym sensie komiczna, tym razem padło na Feliksa dla odmiany :P Mianowicie wypadł mu ząb, niestety nie do końca tylko wisiał w poprzek szczęki na samym korzeniu uniemożliwiając sprawne jedzenie, co prawda wyglądał z tym okrutnie śmiesznie ale do śmiechu nam wiadomo nie było więc Duża zabrała jegomościa na cito do weta gdzie ząbek został usunięty. Obyło się bez narkozy i tym podobnych problemów. Ząb wisiał tylko na korzeniu, który przegnił więc w sumie dobrze, że Feliks się go pozbył. Do tej pory nie wiemy jak to się mogło stać, czy podczas zabawy gdzieś się uderzył, czy ugryzł coś twardego, w każdym razie zepsutego zęba już nie ma a Feliks - pomimo szczątkowej ilości zębów - ma się świetnie i bardzo dobrze sobie radzi z jedzeniem oraz gryzieniem Dużej podczas obcinania pazurków :P

Dziękujemy, że z nami jesteście :)
Wasi Purrfekcyjni >^.^<

środa, 14 listopada 2018

Milordowych problemów ciąg dalszy


Miau dobry wszystkim :)

Chciałę się tylko pochwalić gustowną obróżką, w którą Duża mję przyodziała a służyć ona ma temy co bym się tak nie stresował i nie lizał mojego brzuszka.

Duża mówi, że mam to nosić 30 dni, w sumie nie przeszkadza mi nawet i nie zwracam na to uwagi, na zdjęciach prezentuje się dośc gustownie więc postanowiłę nosić :)

Ta obroża ma jakieś kocie feromony, dzięki którym bedem szczęśliwym kotkiem, który się nie stresuje i liże brzuszka.... postaram się ale nie mogę Wam jeszcze nic objecać :P

Bedziem informować na bieżąco jakie robię postępy :)

Wasz Milordek >^.^<

10 Urodzinki Feliksa

Witajcie Kochani :)
No i stało się - 10 listopada skończyłem 10 lat :) Data co prawda umowna, to znaczy tylko rok sie zgadza (w 2008 roku się urodziłem), natomiast co do reszty tej daty czyli "10 listopada" to dzień w którym zamieszkałem w swoim nowym domku :) Duża postanowiła, że skoro moje życie się odmieniło (wcześniej byłem bezdomniakiem) to będzoemy ten dzień świętować jako moje urodzinki :)
Jak sami sie domyślacie przystałem na to z ochotą :)
No i tak już żyję sobie na tym świecie 10 lat a chciałbym drugi albo i trzeci raz tyle :D
Na Facebooku dostałem sporo życzeń zdrówka i wszystkiego najkocieńszego i mam cichą nadzieję, że się spełnią :)

Dziękuję Wam za te wszystkie lata razem i pacam łaputką po przyjacielsku :)
Felisiek