31.01. minęły dwa lata od śmierci Felisia a czuję jakby to było wczoraj.
niedziela, 2 lutego 2025
Druga rocznica śmierci Felisia
środa, 31 stycznia 2024
Feliks - In Memoriam
Drodzy Paczacze,
31 stycznia minął rok od odejścia Felisia.
Ciężko się z tym pogodzić i zupełnie nie można się do tego przyzwyczaić, cały czas o nim myślimy, mówimy tak jakby był z nami jeszcze wczoraj...
Mamy jego ulubioną zabawkę, małą pluszową rybkę, którą uwielbiał nosić w pyszczku i skrzeczał przy tym głośno jak żaba kiedy chciał się bawić.
Mamy również łóżeczko i kocyk, jego wyprawkę z którą przyjechał do nas w dniu, gdy go adoptowaliśmy.
I cały czas on jest z nami. I zawsze w jakiś sposób będzie ❤️
"Lecz niech uwierzą wierzący,
Że on nie odszedł na zawsze"
niedziela, 7 stycznia 2024
Fotograficzne podsumowanie minionego roku
Drodzy Paczacze >^.^<
2023 to chwile zarówno te wspaniałe jak i tej najgorsze, które nam się przytrafiły.
Mimo wszystko jednak warto je przeżyć jeszcze raz, żeby wspomnieć naszego kochanego Felisia i wszystkie momenty z nim związane.
Życzymy Wam miłego oglądania :)
Rok zupełnie inny niż wszystkie pozostałe
Drodzy Paczacze,
próbujemy się cały czas odnaleźć w codzienności, w której Felisia nie ma materialnie z nami i nie ukrywany, że jest ciężko a w niektórych momentach nawet bardzo.
Feliś cały czas jest z nami, wolałam, żeby był jak za życia z nami wszystkimi, w domu.
Brakuje cały czas jego skrzeczącego jak żabka nawoływania do zabawy czy wylegiwania się na okiennym parapecie. Cały czas trzymam jego ulubioną zabawkę, pluszową rybkę.
Smutno również przy każdym śniadaniu, kiedy to zawsze cztery pyszczki siedziały rozdziawione czekające na coś dobrego o poranku. Teraz w tej i podobnych sytuacjach, kiedy łapię się na tym, że jest nie do pary, smutek staje się tylko silniejszy. Każde kolejne grupowe zdjęcie już nie będzie nigdy takie samo.
Za niedługo minie rok od jego śmierci a czuję jakby to było wczoraj. Nie boli mniej. Czasami po prostu boli inaczej.
Ku pamięci najdzielniejszego kota jakiego poznałam, prawdziwego wojownika <3
Dziękujemy Wam za obecność w każdej postaci i słowa wsparcia, które do nas płynęły i płyną cały czas <3
wtorek, 31 stycznia 2023
Felisiek odszedł za Tęczowy Most
Zapłacz
Kiedy odejdzie,
Jeśli cię serce zaboli,
Że to o wiele za wcześnie
Choć może i z Bożej woli.
Zapłacz
Bo dla płaczących
Niebo bywa łaskawsze
Lecz niech uwierzą wierzący,
Że on nie odszedł na zawsze.
Zapłacz
Kiedy odejdzie,
Uroń łzę jedną i drugą,
I – przestań
Nim słońce wzejdzie,
Bo on nie odszedł na długo.
Potem
Rozglądnij się wkoło
Ale nie w górę
Patrz nisko
I – może wystarczy zawołać,
On może być już tu blisko…
A jeśli ktoś mi zarzuci,
Że świat widzę w krzywym lusterku,
To ja powtórzę:
On wróci
Choć może i w innym futerku…
Kochany Felisiu biegaj szczęśliwie po Tęczowych Łąkach 😿🌈❤️
poniedziałek, 23 stycznia 2023
Felisiek
Drodzy Paczacze,
Ostatní rok byl u nas naprawdę trudny.
Pewnie niektórzy z Was, Ci którzy obserwują nas na Facebooku, wiedzą o problemach zdrowotnych Feliksa.
Zaczęło się od przewlekłego zapalenia pęcherza. Potem dopadła go chyba jedna z najgorszych chorób - FIP czyli zapalenie otrzewnej. Walczył naprawdę dzielnie, jak prawdziwy wojownik żeby z tego wyjść i udało m6i się. Przeszedł terapię, następnie obserwację i kiedy już myśleliśmy, że najgorsze za nami i możemy się jeszcze wspólnie długo cieszyć jego zdrowiem i życiem, usłyszeliśmy kolejną przytłaczającą diagnozę - przewlekła niewydolność nerek.
Felisiek cały czas walczy, diagnoza została postawiona w grudniu, jeszcze przed Świętami. Od tego czasu codziennie dostaje leki i kroplówki. Niestety po chwilowej poprawie, która pozwalała mieć nadzieję, że jednak jakoś tę sytuację można opanować, nastąpiło pogorszenie.
Wróciliśmy z kroplówek podskórnych do dożylnych, doszły kolejne leki. Feliks jest słaby, trzeba go dokarmiać a my staramy się wspierać jego leczenie jak możemy.
Prosimy Was o trzymanie kciuków za tego dzielnego kociego wojownika, który już tak dużo przeszedł w swoim życiu.
Jeżeli chcecie na bieżąco śledzić diagnostykę Felisia i wynika badań zapraszamy do zbiórki
Będziemy wdzięczni za wsparcie i udostępnienie ❤️
niedziela, 23 lutego 2020
niedziela, 1 grudnia 2019
Urodzinki Felisia
Chcemy zakomunikować, że nasz najstarszy czyli Felisiek, skończył w tym roku 11 lat :)
A bawiliśmy się tak:
poniedziałek, 8 kwietnia 2019
Jak nie urok to... Wracamy po długiej przerwie.
dawno nikt tutaj nie pisał ale mamy nieśmiałą nadzieję, że jeszcze ktoś z Was, wytrwałych czytelników, pozostał na stanowisku paczacza i paczy do nas czasem albo znowu zacznie :)
Wszystkie nasze czasowe poślizg wynikały z tego, że Duża zapracowana i niestety na pisanie tutaj co u nas słychać czasu miała mało albo wcale a ponieważ wierzymy w jakość a nie ilość może nam to jakoś wybaczycie.
Problemy Milordowe z wylizywaniem sierści zostały opanowane, to znaczy proces zatrzymał się na pewnym, bezpiecznym dla niego etapie, nie jest idealnie ale jest dobrze, sierść powoli odrasta, trochę jeszcze przerzedzona a więc Mili dalej się "podlizuje" aczkolwiek z mniejszą intensywnością.
Ostatnio niestety jakoś pech go nie opuszcza bo przydarzyło mu się idiopatyczne zapalenie pęcherza. Szczęśliwie szybko rozpoznane, skończyło się więc na serii zastrzyków a nie na przykład na cewnikowaniu i innych okropieństwach. Milordowi zastrzyki nie przeszkadzają, mruczy sobie, leżąc brzuszkiem do góry i w ogóle nie zauważa, że właśnie jest takowym poddawany :) Nawet doktor był pełen podziwu :)
W międzyczasie spotkała nas również rzecz niespodziewana i w pewnym sensie komiczna, tym razem padło na Feliksa dla odmiany :P Mianowicie wypadł mu ząb, niestety nie do końca tylko wisiał w poprzek szczęki na samym korzeniu uniemożliwiając sprawne jedzenie, co prawda wyglądał z tym okrutnie śmiesznie ale do śmiechu nam wiadomo nie było więc Duża zabrała jegomościa na cito do weta gdzie ząbek został usunięty. Obyło się bez narkozy i tym podobnych problemów. Ząb wisiał tylko na korzeniu, który przegnił więc w sumie dobrze, że Feliks się go pozbył. Do tej pory nie wiemy jak to się mogło stać, czy podczas zabawy gdzieś się uderzył, czy ugryzł coś twardego, w każdym razie zepsutego zęba już nie ma a Feliks - pomimo szczątkowej ilości zębów - ma się świetnie i bardzo dobrze sobie radzi z jedzeniem oraz gryzieniem Dużej podczas obcinania pazurków :P
Dziękujemy, że z nami jesteście :)
Wasi Purrfekcyjni >^.^<
środa, 14 listopada 2018
10 Urodzinki Feliksa
No i stało się - 10 listopada skończyłem 10 lat :) Data co prawda umowna, to znaczy tylko rok sie zgadza (w 2008 roku się urodziłem), natomiast co do reszty tej daty czyli "10 listopada" to dzień w którym zamieszkałem w swoim nowym domku :) Duża postanowiła, że skoro moje życie się odmieniło (wcześniej byłem bezdomniakiem) to będzoemy ten dzień świętować jako moje urodzinki :)
Jak sami sie domyślacie przystałem na to z ochotą :)
No i tak już żyję sobie na tym świecie 10 lat a chciałbym drugi albo i trzeci raz tyle :D
Na Facebooku dostałem sporo życzeń zdrówka i wszystkiego najkocieńszego i mam cichą nadzieję, że się spełnią :)
Dziękuję Wam za te wszystkie lata razem i pacam łaputką po przyjacielsku :)
Felisiek
środa, 16 listopada 2016
Feliks w zacnym wieku
No to mojemu starszemu ze starszych braci przybył kolejny rok na świecie a zarazem kolejny rok z nami. Feliks świętował 11 listopada swoje 8 urodziny. Dokładnie tego dnia, trzy lata temu pojawił się w naszym domu, ponad kilogram chudszy i wystawiony, przeziębił cały dzień pod łóżkiem, potem przetrwał dzielnie leczenie zębów. Następnie było już tylko z górki :-)
Dobrze, że z nami jesteś bracie :-)
środa, 24 sierpnia 2016
Życie na krawędzi
Duża mówi że kiedyś przez nas oszaleje. Uważam że to jest oszczerstwo i perfidne pomówienie no ale do rzeczy...
Wczoraj Pan sąsiad, który ma całkiem smaczne kwiatki na balkonie powiedział Dużej, że któryś z nas czarnych - czyli że niby ja albo Feliks - wybrał się w nocy na jego balkon zjeść troszkę tych smakowitych kwiatków.
Przypominam, że my mamy balkon osiatkowany, ów sąsiad nie jest sąsiadem bezpośrednim a tak w ogóle to mieszkamy sobie na szczycie wieżowca...
No i Duża przebiegła do domu sprawdzić czy to możliwe...
No oczywiście że to jest możliwe, oczywiście wcale się nie przyznaje że mam
z tym coś wspólnego i w ogóle nie wiem o co chodzi aczkolwiek w siatce zrobiła się dziura taka akurat na małego, biednego, głodnego kotka, który musiał przespacerować się do sąsiadów na kolację...
Dziura naprawiona, koty całe, Duża wygrała z zawałem a ja oczywiście do niczego się nie przyznaje.
Wasz Milordek
czwartek, 24 września 2015
sobota, 1 sierpnia 2015
czwartek, 2 lipca 2015
No tego już za wiele...
chciałę się poskarżyć na mój los :/ Duża nas pochwyciła i obcięła nam pazury chociaż każde z nas głośno się darło, że nie chcemy. Ale gdzie tam na Dużaku żadnego wrażenai to nie zrobiło. Co prawda dała nam potem kociego przysmaka ale mało bo niby grube jesteśmy, mhm jasne... ciekawe gdzie.
Jakby tego wszystkieo było mało wspominała cos dzisiaj o jakiś tabletkach, hmmm, bardzo ciekawe. Cos jeszcze o jakiś gąsieniczkach czy robaczkach...
Jak myślicie o co jej znowu może chodzić? Co ona nam chce zrobić?!
RaKOTunku!
piątek, 29 maja 2015
Feliksowy spacerek :)
Witajcie :)
podzielimy się z Wami fotkami z Feliksiowego spacerku, rzadko lubi wychodzić na dwór więc tym bardziej te zdjęcia mają szczególną wartość :) Mamy tez filmiki ^^
Miłego oglądania :)
sobota, 7 marca 2015
Wszystko dobrze się skończyło
piątek, 6 marca 2015
Czymajcie kciukasy mocno mocno!
właśnie Feliks jest przygotowywany do zabiegu i dostał narkozę, bardzo prosimy o trzymanie kciuków i przesyłanie do nas miłych sów i ciepłych myśli, bardzo tego potrzebujemy bo stres nas zżera :/
Feliś też prosi o trzymanie kciuków <3































