31.01. minęły dwa lata od śmierci Felisia a czuję jakby to było wczoraj.
niedziela, 2 lutego 2025
Druga rocznica śmierci Felisia
wtorek, 19 listopada 2024
Historia o wyprawie do weterynarza
Witajcie Paczacze >^^<
Chciałę Wam opowiedzieć jak zostałę skutecznie wyściskany i wymiziany przez taką jedną Panią Doktor. Duża stwierdziła, że mam zaległą kujkę, w sensie szczepionkę, zostałem więc zapakowany do mojego transporterka, tego który robi furorę na mieście, no i pojechaliśmy. A ja jestem bardzo miłym i grzecznym kotkiem i taką mam przypadłość, że preferuję sobie wszystko dokładnie obciumkać i poocierać. Tak więc ofiarą padła i Duża i Pani Doktor i nawet stół, na którym leżałem sobie obśliniłem bo co sobie będę żałować.
Jak zwykle wszyscy się nade mną rozczulali jakim jestem słodziakiem a że ja jestę pojętnę kotę to dwa razy powtarzać nie trzeba było więc rozpocząłem intensywne brzuszkowanie z zaawansowanym mruczeniem decybelami niewiele ustępującym traktorowi.
Tak więc wyściskany i obcałowany za wsze czasy wróciłem do domu, niestety pełnia szczęścia to nie była bo Pani Doktor postanowiła zastosować wobec mnie i to znienacka czyn karygodny czyli mierzenie temperatury....a jak sami wiecie albo i nie wiecie ....kotu się temperaturę mierzy w podogoniu więc tego już nie zdzierżyłem w spokojności. Mój ból zrekompensowano mi przysmakami. Nie powiem, uległem.
Tak więc teraz Duża zerka na mnie jak tam sytuacja po szczepieniu, czy nie jestem opuchnięty i czy grzecznie jem a przecież wiadomo, że jak o to drugie chodzi to ja mam apetyt i to spory, także wyjadam bez krępacji z każdej dostępnej miseczki.
Powiem Wam tyle, że ta Pani Doktor to zyskała najlepsze rekomendacje a mianowicie od naszego Feliśka, którym się zajmowała gdy walczył z niewydolnością nerek. Tak więc z takim poleceniem wiedziałę, że będzie dobrze i bezstresowo. Możecie za mnie trzymać kciuki, żebym się dobrze czuł po szczepieniu a ja dołożę wszelkich starań ze swej kotostrony żeby tak było, to znaczy będę dużo jadł :D
Życzę Wam kłaczka w kawie i dużo słonka, jak nie za oknem to w serduchu :)
Wasz Milordek >^^<
środa, 31 stycznia 2024
Feliks - In Memoriam
Drodzy Paczacze,
31 stycznia minął rok od odejścia Felisia.
Ciężko się z tym pogodzić i zupełnie nie można się do tego przyzwyczaić, cały czas o nim myślimy, mówimy tak jakby był z nami jeszcze wczoraj...
Mamy jego ulubioną zabawkę, małą pluszową rybkę, którą uwielbiał nosić w pyszczku i skrzeczał przy tym głośno jak żaba kiedy chciał się bawić.
Mamy również łóżeczko i kocyk, jego wyprawkę z którą przyjechał do nas w dniu, gdy go adoptowaliśmy.
I cały czas on jest z nami. I zawsze w jakiś sposób będzie ❤️
"Lecz niech uwierzą wierzący,
Że on nie odszedł na zawsze"
niedziela, 7 stycznia 2024
Fotograficzne podsumowanie minionego roku
Drodzy Paczacze >^.^<
2023 to chwile zarówno te wspaniałe jak i tej najgorsze, które nam się przytrafiły.
Mimo wszystko jednak warto je przeżyć jeszcze raz, żeby wspomnieć naszego kochanego Felisia i wszystkie momenty z nim związane.
Życzymy Wam miłego oglądania :)